Szukasz systemu uzdatniania wody? Sprawdź produkty dostępne w sklepie internetowym lub napisz do eksperta!


„Czy można pić wodę ze studni?” – to pytanie pojawia się w wielu okolicznościach. Niektórzy zadają je jeszcze przed zrobieniem odwiertu, inni po prostu z ciekawości, a jeszcze inni z chęci dowiedzenia się czy nie zaszkodzi im, jeśli jednorazowo napiją się takiej wody. Czy jest się faktycznie czego obawiać?

Jakiś czas temu pisałem o tym Czy można pić wodę po odwróconej osmozie?. Dziś czas odpowiedzieć na kolejne pytanie. Tym razem dotyczące możliwości spożywania wody z własnego ujęcia.

Obecnie zdecydowana większość gospodarstw domowych jest podłączona pod wodociągi lub stara się o podłączenie. Zakłady muszą dostarczać wodę o parametrach zgodnych z podanymi w rozporządzeniu. Jeśli nie uda wywiązać się z tego obowiązku, grozi im nawet odpowiedzialność prawna. Użytkownicy wody wodociągowej mogą więc spać spokojnie, ponieważ o jakość wody troszczy się ktoś inny.

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w przypadku własnych ujęć. Wiele osób nadal się decyduje na wiercenie studni. Z jednej strony przeważają względy ekonomiczne (taka woda jest praktycznie za darmo), z drugiej chcemy wierzyć, że skoro woda pochodzi z głębin, to po prostu musi być dobra. Inną kwestią jest brak możliwości lub wysoki koszt podłączenia do wodociągu w niektórych miejscach.

Woda ze studni zawsze dobrej jakości?

Choć jak już wspomniałem, wiele osób ufa, że woda z głębin jest naturalna i co za tym idzie, dobrej jakości, to wcale nie musi tak być. Faktem jest, że zdarzają się przypadki wody idealnej, jednak wiele osób zgłasza się do firm uzdatniających wodę z naprawdę koszmarnymi próbkami do analizy.

Często okazuje się, że woda nie jest kompletnie zdatna do spożycia, a co więcej, może nawet szkodzić zdrowiu osób spożywających ją. Na problemy z wodą studzienną szczególnie narażona jest ludność wiejska oraz ta, zamieszkująca tereny niedaleko zakładów przemysłowych. Zazwyczaj okazuje się, że spożywają wodę nie tylko o nieprawidłowych parametrach fizycznych, ale i chemicznych, a czasem nawet wodę z bakteriami.

Często zdarza się, że dopiero zatrucie pokarmowe przekonuje użytkowników wody, że coś jest z nią nie tak i powinni poważnie zastanowić się nad jej dalszym użytkowaniem.

Skąd mogą się brać problemy z zanieczyszczeniami?

Na problemy z wodą studzienną najbardziej narażone są osoby zamieszkujące tereny wiejskie oraz działki położone blisko zakładów przemysłowych. Wszystko dlatego, że najgorsze dla zdrowia zanieczyszczenia wód podziemnych są powodowane przez człowieka.

Skażenie środowiska oraz rodzaj zanieczyszczeń ma duży wpływ na skład chemiczny oraz bakteriologiczny wód gruntowych, które są często wykorzystywane jako źródło wody pitnej.

Działalność człowieka taka jak: przemysł, gospodarka komunalna, transport, motoryzacja, rolnictwo i hodowla, mają niebagatelny wpływ na podwyższone stężenia substancji w wodzie. W dodatku do płytko położonych wód mogą przenikać ścieki oraz nieczystości ze źle zabezpieczonych szamb. Do tego wszystkiego jeszcze dochodzą śmieci z lokalnych wysypisk.

Doskonale czysta woda na terenach naturalnych, wiejskich też często pozostaje jedynie mitem. Intensywna uprawa rolna, stosowanie nawozów azotowych na szeroką skalę, środków ochrony roślin, nawozów mineralnych, organicznych – to wszystko przedostaje się do wód podziemnych zmieniając ich skład na szkodliwy dla zdrowia.

Wpływ na jakość wód czerpanych ze studni mają również warunki klimatyczno-atmosferyczne. Silne opady deszczu mogą powodować stan powodziowy, który znacznie zmienia parametry wody.

Na to czy z danej studni można pobierać wodę do picia, czy też nie ma również wpływ jej stan techniczny. Do zaniedbanych studni znacznie łatwiej przedostają się zanieczyszczenia z zewnątrz. Studnia, z której mamy zamiar pobierać wodę do picia powinna być odpowiednio zabezpieczona, posiadać zadaszenie, nieskorodowaną korbę, pokrywę. Istotne jest uszczelnienie zewnętrznej cembrowiny.

Zanieczyszczenia, przez które woda może nie nadawać się do picia

W wodzie ze studni najlepiej uważać właśnie na te wymienione poniżej zanieczyszczenia. Niektóre powodują jedynie zmianę smaku, zapachu oraz barwy na bardzo niekorzystne. Przez to czasem woda ze studni praktycznie nie nadaje się do spożycia. Inne substancje mogą wywoływać spore powikłania zdrowotne.

Metale ciężkie w wodzie

Do najpopularniejszych substancji występujących w dużych stężeniach w wodzie ze studni należy żelazo. Najczęściej jest ono pochodzenia naturalnego i bierze się z wypłukiwania skał. Nie stwierdzono, aby w przypadku osób zdrowych w jakichkolwiek ilościach w wodzie stanowiło zagrożenie. Wyjątkiem są osoby cierpiące na zmiany genetyczne lub nabyte powodujące zatrzymywanie żelaza w organizmie.

Zbyt duże stężenie żelaza w wodzie ma ogromny wpływ na jej właściwości organoleptyczne. To oznacza, że zmianie ulega barwa. Zazwyczaj woda zmienia kolor na lekko żółty lub pomarańczowy. Do tego w wielu przypadkach dochodzi metaliczny smak i zapach wody. Wymienione zjawiska sprawiają, że praktycznie nikt nie jest w stanie takiej wody wypić.

Problemem mogą okazać się bakterie żelazowe, które często pojawiają się w osadzie pozostawianym przez żelazo w rurach. Bakterie żelazowe nie stanowią bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia, jednak dzięki nim powstaje środowisko idealne do rozwoju innych mikroorganizmów, które mogą już stanowić bezpośrednie zagrożenie dla organizmu.

Więcej na ten temat przeczytasz w artykule: Czy zażelaziona woda jest szkodliwa?

Z kolei mangan, często występujący w wysokim stężeniu razem z żelazem, jest częścią enzymów. Dla organizmów ludzkiego nie jest potrzebny w dużych ilościach. Jeśli występuje w przekroczeniach, może okazać się toksyczny dla tkanki nerwowej, zwłaszcza u najmłodszych. W 2010 roku pojawiła się publikacja, której tezą jest możliwość negatywnego wpływu manganu na inteligencję dzieci. Przeprowadzono też badania, które miały wykazać, że nadmiar manganu powoduje zaburzenia neurologiczne przypominające chorobę Parkinsona.

Mangan ma również niekorzystny wpływ na właściwości organoleptyczne wody. Czasami do takiego stopnia, że woda staje się mętna, zabarwiona i zyskuje charakterystyczny zapach. W takiej postaci raczej mało kto zdecyduje się na jej spożycie.

Metale ciężkie, podobnie jak inne substancje występujące w wodzie w dużych stężeniach, mogą odkładać się i kumulować w przewodzie pokarmowym człowieka. To może powodować zaburzenia takie jak: wymioty, biegunka, nudności, wzdęcia, zaburzenia układu odpornościowego, niedokrwistość.

Azotany w wodzie

Azotany to substancje występujące nie tylko w wodzie, ale i w pożywieniu. Według naukowców ich nadmiar w organizmie może stanowić realne niebezpieczeństwo dla zdrowia. Azotany w połączeniu z innymi substancjami mogą prowadzić do chorób układu krwionośnego, a także powstawania raka. Zaobserwowano, że wysokie stężenie azotanów ma wpływ na powstawanie sinicy u niemowląt, a w niektórych przypadkach także u dorosłych.

Na występowanie azotanów najbardziej narażone są tereny wiejskie. Nadmiar tych substancji bierze się zazwyczaj z nadużywania nawozów sztucznych.

Z azotanów powstają między innymi azotyny. Udowodniono, że mają silne działanie kancerogenne.

Bakterie w wodzie

W wodze ze studni mogą występować różnego rodzaju mikroorganizmy. Jednym z najczęstszych problemów są bakterie z grupy e-coli, ale nie tylko.

W wodzie mogą występować na przykład pałeczki okrężnicy. Z jednej strony stanowią one część naturalnej flory bakteryjnej jelita, z drugiej ich obecność w innych częściach układu organizmu człowieka może prowadzić do powstawania różnych schorzeń.

Różne bakterie prowadzą do różnych dolegliwości. Na przykład Klebsiella pneumonii może prowadzić do zapalenia opon mózgowych lub płuc. Z kolei jedna z najbardziej znanych bakterii – Escherichia coli – często prowadzi do stanów zapalnych układu moczowego.

Więcej o dolegliwościach powodowanych przez mikroorganizmy można przeczytać w artykule: Odmiany bakterii występujących w wodzie

Siarkowodór w wodzie

Siarkowodór obecny w wodzie ze studni potrafi wywołać niezwykle nieprzyjemny zapach. Jest on bardzo charakterystyczny i raczej nie zachęca do spożywania. Jeśli zapach siarkowodoru nie zostanie usunięty z wody, a dodatkowo przechoruje się studnię, to problem jeszcze bardziej się nasili. Poza tym będzie dochodziło do powstawania polisiarczanów. Wysokie stężenie tej substancji jest uznawane za bardzo niebezpieczne dla zdrowia.

Pestycydy

Pestycydy trafiają do wody podziemnej wraz ze ściekami. Są dość niebezpieczne z powodu dużej odporności na rozkład. Bardzo szybko kumulują się w organizmie, najczęściej w mózgu i tkance tłuszczowej. Niektóre z pestycydów mają silne działanie kancerogenne (DDT, chlordan). Pestycydy zaburzają pracę wątroby, procesy odpornościowe oraz pracę układu nerwowego.

Najlepiej zacząć od analizy wody

Użytkownicy wody ze studni najczęściej sami, bez fachowej pomocy, starają się określić czy woda jest zdatna do picia. Pod uwagę biorą głównie cechy organoleptyczne, takie jak smak, zapach, barwa wody. Nie powinno być to jednak wyznacznikiem. W końcu niektóre substancje lub choćby mikroorganizmy często nie dają żadnych oznak świadczących o bytowaniu.

Właśnie to przyczynia się do spożywania wody o bardzo niskiej jakości. Ta nieświadomość może doprowadzić do powikłań zdrowotnych i chorób.

Właśnie z tego względu apeluję, aby badanie wody powierzyć specjalistom w tej dziedzinie. Najlepiej przeprowadzić kompleksową analizę wody opartą o fizykochemię oraz bakteriologię.

Dzięki wynikom będzie można ocenić czy wszystko jest w porządku. Jeśli wszystkie parametry są w normie, wodę można bezpiecznie spożywać. Jeśli jednak wystąpiły jakieś przekroczenia, najlepiej pomyśleć o pozbyciu się ich na drodze uzdatniania wody. Dzięki wynikom analizy wody urządzenia filtracyjne można dobrać szybko i optymalnie.

Z wodą ze studni najlepiej ostrożnie

Ten tekst ma dowieść, że studnia studni nierówna, a podobnie jest z jakością wody. W wodzie mogą (ale nie muszą) znajdować się różne substancje bardziej lub mniej szkodliwe dla zdrowia. Możemy mieć też do czynienia z zanieczyszczeniami, które na dobre obrzydzą nam spożywanie wody studziennej poprzez zmianę jej cech organoleptycznych.

Najlepsza rada to analiza wody – tylko dzięki niej będziemy mieć pewność czy spożywanie wody z własnego ujęcia nie przyniesie nam więcej szkód niż korzyści.