n/a

Szukasz systemu uzdatniania wody? Sprawdź produkty dostępne w sklepie internetowym lub napisz do eksperta!


Jak już wiemy, w wodzie może wystąpić cała gama różnych problemów. Na każdy z nich znajdzie się rozwiązanie. Dzisiaj pokażę, jak z konkretnymi przypadkami poradzili sobie użytkownicy filtrów do wody oraz jakie były koszty.

Poniższe przykłady zostały znalezione na forach internetowych, są to także historie osób, które konsultowały ze mną swoje decyzje dotyczące wyboru urządzenia filtracyjnego oraz maile nadsyłane przez czytelników mojego bloga.

PRZYPADEK 1: Woda w kolorze miedzi…

Źródło wody: studnia

Problem: Przekroczenie żelaza, manganu i wysoka utlenialność

Proponowane urządzenia: odżelaziacz, kolumna węglowa

Relacja: Woda, z której korzystamy pochodzi ze studni. Zauważyliśmy, że pozostawia rdzawe plamy trudne do usunięcia. Były i na baterii prysznicowej, i na ubraniach. Nie dawało to nam spokoju. Postanowiliśmy zrobić badanie wody. Wykazało wysokie stężenie żelaza, manganu oraz wysoką utlenialność. Żelazo przekroczyło 3000 μg/l, kiedy dopuszczalna norma to 200 μg/l. Mangan to 150 μg/l, podczas gdy powinien wynosić 50 μg/l. Utlenialność natomiast wyniosła około 10 mg/l przy normie 5 mg/l. Do tego barwa pozostawiała wiele do życzenia.

Polecono nam zamontowanie odżelaziacza oraz kolumny węglowej. Odżelaziacz usunie problem wysokiego stężenia żelaza i mangan, natomiast kolumna węglowa ustabilizuje jakość wody: jej smak, zapach oraz barwę. Złoże do odżelaziacza trzeba wymienić raz na 5 lat. Złoże w kolumnie węglowej trzeba wymienić po 2 – 3 latach. Do tego niezbędny był napowietrzacz i hydrofor bezprzeponowy.

Cała instalacja zajęła w pomieszczeniu gospodarczym trochę miejsca. Wyglądała następująco: napowietrzacz, hydrofor bezprzeponowy, odżelaziacz, filtr mechaniczny, kolumna węglowa, filtr mechaniczny.

Za kolumną węglową należy zamontować filtr mechaniczny ze względu na to, aby do instalacji nie przedostawały się drobinki węgla aktywnego.

Jak wyglądają koszty? Koszt odżelaziacza – około 3500 zł , kolumna węglowa -1300zł, 2x wkład mechaniczny – 2x 186zł, plus koszt montażu. Zdecydowałem się na wkłady bakteriostatyczne – jeden kosztuje około 55zł.

PRZYPADEK 2: Uwaga! Bakterie w wodzie!

Źródło wody: studnia

Problem: bakterie e-coli, azotany w wodzie

Proponowane urządzenia: lampa UV, urządzenie do usuwania azotanów

Relacja: Mieszkamy w małej miejscowości, gdzie niestety nie da się doprowadzić rur wodociągowych. Jesteśmy skazani na korzystanie z wody ze studni. Wiemy, że jej właściwości pozostawiają jednak wiele do życzenia. Zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie kompleksowej analizy wody zawierającej badanie fizykochemiczne oraz bakteriologiczne. Dobrze, że o tym pomyśleliśmy, ponieważ okazało się, że mamy bakterie e-coli oraz przekroczone stężenie azotanów. Sytuacja wydawała się dość kiepska, więc zgłosiliśmy się do firmy wyspecjalizowanej w tym temacie. Zaproponowano nam lampę bakteriobójczą oraz kolumnę do usuwania azotanów z wody. Analizę przeprowadziliśmy jeszcze raz i na szczęście woda wróciła do swoich normalnych parametrów. Jej stan będziemy sprawdzać okresowo.

Urządzenia zostały zainstalowane w naszej kotłowni. Kolejno: filtr mechaniczny, kolumna do usuwania azotanów oraz lampa sterylizująca.

Jak wyglądają koszty? Urządzenie do usuwania azotanów – 4290zł, filtr mechaniczny był już w zestawie, lampa bakteriobójcza – około 1200zł plus koszt montażu. Do tego trzeba wymieniać wkład mechaniczny – około 50zł, dosypywać sól do zbiornika – worek za około 30zł, po roku zmienić żarnik – około 130zł.

PRZYPADEK 3: Ten okropny osad w czajniku!

Źródło wody: wodociąg

Problem: osad na armaturze

Proponowane urządzenia: zmiękczacz wody, filtr mechaniczny

Relacja: W naszym mieście woda jest całkiem dobrej jakości. Nie możemy narzekać na zapach chloru, a wiem, że to się zdarza. Kłopotem jest jednak osad, który pojawia się na płytkach w łazience, kranach, kabinie prysznicowej… po prostu wszędzie. Po 2 miesiącach od przeprowadzki sprawdziliśmy stan części w pralce i zmywarce. Jak na tak krótki okres użytkowania to był dramat. W dodatku w łazience mamy odkrytą część wylewki – nie da się tego odmyć z kamienia. Postanowiliśmy coś z tym zrobić. Przyznam, ze nie zdawałem sobie sprawy z tego, że wybór zmiękczaczy wody jest aż tak duży.

Wybraliśmy zmiękczacz wody w kompaktowej obudowie. Filtr narurowy był w gratisie. Efekty były widoczne praktycznie od razu. Zauważyliśmy, że taniej wychodzi nam ogrzewanie i nie trzeba zużywać tylu detergentów. Nie zmiękczamy wody całkowicie, ponieważ jest dla nas za „śliska” – ciężko nią spłukać szampon z włosów, albo nawet mydło z dłoni. Ogólnie to było dobre rozwiązanie i nie żałujemy.

Trzeba dosypywać sól w pastylkach. Jest wykorzystywana do regeneracji urządzenia i bez niej woda zwyczajnie nie będzie zmiękczana. Oprócz tego należy wymieniać wkład mechaniczny oraz raz na kilka lat złoże. Do tego niezbędny będzie okresowy serwis. My akurat podjęliśmy decyzję o samodzielnym montażu zmiękczacza wody, więc odpadły nam te koszty.

Jak wyglądają koszty? Zmiękczacz wody kosztował 2990 zł,  wkłady bakteriostatyczne około 50 zł, jeden worek soli tabletkowanej (25 kg) to koszt około 30 zł. Wymiana złoża, które mam akurat w zmiękczaczu wody następuje co około 10 lat.

PRZYPADEK 4: Przerażeni jakością wody

Źródło wody: studnia

Problem: występowanie jonu amonowego, twardość wody, wysokie stężenie żelaza

Proponowane urządzenia: stacja wielofunkcyjna

Relacja: Nie spodziewałem się, że woda ze studni może mieć tak niekorzystne parametry. Przekroczone żelazo (450 μg/l na 200 μg/l), jest jon amonowy (1,5 mg/l), a do tego wszystkiego jeszcze twardość wody (280 mg CaCO3/l przy zalecanej normie 60 mg CaCO3/l). Do poradzenia sobie z tymi przekroczeniami wybraliśmy kompaktową stację wielofunkcyjną. Jest to urządzenie posiadające specjalnie dobraną do naszych potrzeb mieszankę złóż, która doprowadzi wodę do pożądanych parametrów. Oprócz żelaza, twardości wody i jonu amonowego takie urządzenie radzi sobie także ze związkami organicznymi i manganem. Stacja została zainstalowana w piwnicy. Regeneruje się przy użyciu soli tabletkowanej. Po zastosowaniu stacji wielofunkcyjnej parametry powróciły do normy.

Jak wyglądają koszty? Koszt stacji wielofunkcyjnej – 3990 zł, w zestawie był filtr mechaniczny. Do kosztów należy doliczyć dosypywanie soli tabletkowanej – 30 zł za worek oraz wymianę wkładu – zwykły to koszt około 30zł, a bakteriostatyczny 50 zł.

PRZYPADEK 5: Stop alergii!

Źródło wody: wodociąg

Problem: przesuszona i zaczerwieniona skóra po kąpieli

Proponowane urządzenia: kolumna węglowa, zmiękczacz wody

Relacja: Z nadwrażliwością skóry mam już problemy od wielu lat. Wiedziałem, że woda z której korzystam wcale nie poprawia jej stanu – wręcz przeciwnie, jednak lenistwo wygrywało z chęcią podjęcia jakichkolwiek działań. Sytuacja zmieniła się, kiedy pojawiły się dzieci. Nasza dwójka to alergicy. Po każdej kąpieli swędziało ich całe ciało, mieli liczne zaczerwienienia, a alergia silniej dawała o sobie znać. Postanowiłem skontaktować się ze znajomym, który korzystał z usług firmy uzdatniającej wodę. W mojej sytuacji najlepszym rozwiązaniem okazał się zmiękczacz wody w połączeniu z kolumną węglową. Po założeniu tych urządzeń dzieci i ja praktycznie nie odczuwamy nieprzyjemnych skutków alergii. Nie ma też śladu po kamiennym osadzie w czajniku i na armaturze. Zmiękczacz wody regeneruje się automatycznie. Trzeba dosypywać soli średnio co 1,5 miesiąca. Kolumna węglowa musi być regenerowana ręcznie – to ja decyduję, kiedy nastąpi ten proces. Wymiana złoża w przypadku obu urządzeń następuje po upływie wielu lat, a do tej czynności najlepiej wezwać profesjonalny serwis. Po kolumnie węglowej też należy założyć filtr mechaniczny.

Jak wyglądają koszty? Zmiękczacz dwuelementowy – 3590 zł, kolumna węglowa – 1130, sól w pastylkach do zmiękczacza – 30 zł za worek, wkład mechaniczny bakteriostatyczny – około 50.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o kosztach eksploatacji urządzeń filtracyjnych, koniecznie przeczytaj artykuł:Ile kosztuje eksploatacja stacji uzdatniania wody?

Dopasuj rozwiązanie do potrzeb

Woda może być dobrej jakości, można z niej komfortowo korzystać i nie martwić się o to, że jest niebezpieczna dla domowych instalacji i naszego zdrowia. W przypadku wody ze studni zawsze najlepiej zacząć od analizy wody, natomiast w przypadku wody wodociągowej można samodzielnie przeprowadzić test twardości wody. W razie jakichkolwiek pytań warto skontaktować się z firmą wyspecjalizowaną w doborze rozwiązań do uzdatniania wody.